Archiwum

Archive for Kwiecień 2011

Tefałen

25 kwietnia 2011 Dodaj komentarz

Jakiś czas temu w „Nowym Ekranie” i Blogmediach404 ogłoszono i rozstrzygnięto konkurs satyryczny. Jak zwykle, wszystkie propozycje prezentowały jednakowo wysoki poziom i rozkosznie się bawiłem, czytając je. Jak mówi się w kręgach młodych wilczków lewicy, odeśmiałem sobie dupę. Ponieważ jednak liczba zgłoszeń znacząco przekroczyła oczekiwania, nie mogę ich tutaj zaprezentować, bo naruszyłoby to standardy, które dla tego bloga ustaliłem. Dlatego też zacytuję tylko te wierszyki i inne zabawne hasła, które zawierają w sobie słowo „tefałen”. Słowo to zasadniczo odnosi się do TVN lub TVN24 i sygnalizuje dystans, z jakim wypowiadający się podchodzi do tych stacji telewizyjnych. Dystans, konstruktywna krytyka i ciekawe akcje bojkotów konsumenckich, to właśnie kojarzy się ze słowem „tefałen”.

Może na początek subiektywny wybór krótkich i węzłowatych haseł, które można np. nakleić na poręcz w tramwaju (a potem puścić poręcz):

W tefauenie kłamstwo w cenie

Tylko jelenie pracują w tefałenie

Tylko Olejnik Monika leci na Organ Michnika

Tefałen kłamie i w „faktach”, i w reklamie!

A potem już tylko fraszki i inne krótkie formy poetyckie.

Tefałenem są przejęci
polityczni impotenci.

Lepiej zostać jest grabarzem
niż w tefałen dziennikarzem

W tefałenie się lubujesz
na prostatę zachorujesz

Wiadomości w tefałenie
wspomagają wyłysienie

Śmierdzieć będziesz cały
wdychając tefałenu opary!

Plus subkategoria, która bardzo mnie wzruszyła, bo przypomniała zeszyt z antysystemowymi wierszykami prowadzony przez mojego kuzyna (wiecie, w stylu „lepiej w banana wkładać pinezki niż wyglądać jak Krzaklewski”).

Lepiej stracić przyrodzenie
niż dorabiać w tefałenie

lepiej mieć do muła żądze,
niż z tefałen mieć pieniądze

Inne wierszyki z kategorii „lepiej ch.. walić w sosnę niż do szkoły iść na wiosnę” zebrał bloger Niegdysiejszy.

Na specjalne wyróżnienie zasługuje blogerka circ, znana z organizowania patriotycznego podziemia w Internecie, która wprawdzie nie wspomniała o tefałenie, ale twórczo sparafrazowała jeden z najmocniejszych znanych argumentów przeciw demokracji. BEHOLD:

Jedz GWno, WSIoki nie mogą się mylić

I z tym optymistycznym akcentem żegnam wszystkich czytelników. Żenującego materiału jest tam tyle, że mógłbym na ten temat napisać z dziesięć notek.

Ps. TVN można też parodiować tak:

#whatisthisIdonteven

Kategorie:Poezja i proza Tagi:

Rakiety Patriot

15 kwietnia 2011 Dodaj komentarz

Na początek fotomontaż ze znajdującej się w „Gazecie Warszawskiej” (jest to nader interesujący periodyk redagowany m.in. przez gwiazdy prawicowej blogosfery) galerii zabawnych fotomontaży.

Up, up and away!Autor tego fotomontażu w błyskotliwy sposób nawiązał do jednej z licznych porażek polityki zagranicznej rządu Donalda Tuska. Rząd ten porzucił strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi, a wraz z nim – szansę na regionalną mocarstwowość i zadowolił się wysługiwaniem się Rosji i Niemcom. Przykładem tej obłudnej polityki były negocjacje w sprawie tarczy, w których rząd Donalda Tuska zajął nieprzejednane stanowisko i odstraszył Amerykanów absurdalnie wysokimi żądaniami wymiernych korzyści. Ostatecznie, nie będzie ani tarczy, ani baterii rakiet Patriot.

Kiedy prawda o zdradzie wyszła na jaw, wielu Polaków kierowało pod adresem Radosława Sikorskiego obelgi: „A żebyś tak sam się wystrzelił!”, „W d..ę sobie wsadź te patrioty!”, „Radek z Afganistanu nie obroni nas przed Sowietami!”. Autor fotomontażu jest świadom nastrojów społecznych i postanowi zilustrować jeden z powracających motywów w ciekawy sposób, pokazując jednocześnie, jak obronność Polski traktuje Platforma Obywatelska. Autor wyraźnie nawiązuje również do buty i arogancji, która charakteryzuje ministra Sikorskiego. Sugerując, że w swoim mniemaniu mógłby sam obronić Polskę, gdyby tylko miał wyrzutnię pozwalającą go wystrzeliwać w naszych wrogów, w kongenialny sposób rozbrojono maskę twardziela, którą Sikorski założył wiele lat temu.

Warto ponadto zauważyć elementy typowo polskiego, rubasznego poczucia humoru, które – z przykrością zauważamy – jest coraz częściej obce młodym, wykształconym mieszkańcom wielkich miast. Rubaszność tego obrazka wynika przede wszystkim z nawiązania do jednego z miejsc będących towarzyskim tabu. Umieszczając wylot gazów w miejscu, gdzie plecy Radka tracą swą szlachetną nazwę, autor złamał tabu.

Wreszcie, żart opiera się też na dwuznaczności słowa „patriota”, które oznacza zarówno kogoś, kto umiłował nasz kraj, jak i rakietę produkcji amerykańskiej. Oczywiste jest, że Radek Sikorski nie jest patriotą w żadnym z dwóch znaczeń tego słowa, twierdzi autor fotomontażu.